Inwestowanie na rynku forex dla mądrych i odważnych

Dodano: 17.11.2015

Rynek walutowy przyciąga inwestorów obietnicami dużych zysków w szybkim czasie. W wielu przypadkach rzeczywiście uczestnicy tego rynku mogą liczyć na niemałe stopy zwrotu, jednak statystyki wykazują także dużą liczbę klientów, którzy ponoszą straty. Zmiany prawne, które weszły w życie w tym roku, mają w większym stopniu chronić inwestorów przed ryzykownymi sytuacjami.

bweek

Według danych Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, przeciętny polski inwestor to mężczyzna 38-letni, z wyższym wykształceniem, który na rynkach kapitałowych inwestuje od ośmiu lat, najczęściej w perspektywie krótkoterminowej. Badania ankietowe SII wykazują, że polscy inwestorzy w dużej mierze narzekają na małą płynność krajowego rynku finansowego, ale tylko nieco ponad 10 proc. z nich inwestuje w instrumenty na rynku forex. O wiele większa grupa inwestorów lokuje środki w takich instrumentach jak akcje na GPW, jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych oraz depozyty bankowe. Mimo że eksperci uważają, iż polski rynek walutowy coraz bardziej dojrzewa, to jednak nie sposób nie zauważyć tendencji do kurczenia się liczby aktywnych inwestorów – dwa lata temu skupiał ponad 14 proc. aktywnych uczestników rynków kapitałowych.

Niektórych inwestorów może zniechęcać do rynku walutowego ryzyko, jakie czyha na niedoświadczonych uczestników. Daniel Kostecki, reprezentujący dom maklerski HFT Brokers, zaleca dużą ostrożność, samodyscyplinę oraz kontrolowanie własnych emocji. Zanim zaczniemy lokować duże środki, warto skorzystać z kont demonstracyjnych lub odbyć szkolenie w jednej z akademii inwestowania.

Analiza fundamentalna przydatna także na rynku forex

Eksperci zwracają także uwagę na świadome korzystanie z takich narzędzi wspomagających inwestowanie jak analiza fundamentalna. Co prawda z rynkiem walutowym bardziej kojarzona jest analiza techniczna, a analiza fundamentalna odnosi się w dużej mierze do rynku akcji, jednak także na rynku forex jej stosowanie przynosi korzyści. Jest to przede wszystkim metoda polegająca na analizowaniu czynników mających znaczący wpływ na zmiany wartości walut, m.in. prognoz walutowych, wskaźników makroekonomicznych, bieżących wydarzeń (także politycznych), wypowiedzi członków instytucji finansowych (ekspertów, ekonomistów, polityków) oraz kształtowania polityki pieniężnej. Analizując stopy procentowe, wskaźniki PKB, dane o inflacji i rynku pracy, inwestorzy mają szeroką wiedzę o głównych kierunkach zmian rynkowych i mogą trafniej przewidywać zachowania konkretnych walut.

Według ankiety Bankier.pl aż 47 proc. uczestników rynku FX zadeklarowało brak doświadczenia w korzystaniu z jego instrumentów. Jedynie 4 proc. inwestorów stwierdziło, że posiada duże doświadczenie w inwestowaniu na rynku pozagiełdowym.

Komisja Nadzoru Finansowego od kilku lat przedstawia dane, z których wynika, że ponad 80 proc. inwestorów ponosi straty. Dane za rok 2011 wskazywały, że odsetek uczestników rynku, którzy ponieśli straty, wyniósł 82 proc. Opublikowane przez KNF w ubiegłym roku dane za okres 1 stycznia – 31 grudnia 2013 r. wykazały, że 81 proc. aktywnych klientów korzystających z platform transakcyjnych poniosło straty. Odsetek inwestorów, którzy osiągnęli zyski, wyniósł więc w tym okresie 19 proc.

Mniejsza dźwignia oznacza większe bezpieczeństwo

Jednym ze sposobów na zminimalizowanie ryzyka jest zdaniem szefa KNF, Andrzeja Jakubiaka, ograniczenie dźwigni finansowej. Jest to narzędzie rynku walutowego uznawane przez traderów za niezwykle atrakcyjne, ale jednocześnie bardzo ryzykowne. To rodzaj pożyczki od brokera, dzięki której można inwestować na rynku znacznie większe sumy niż rzeczywiście posiadamy na rachunku. Jeżeli inwestycja przynosi zyski, wówczas są one multiplikowane właśnie o wielkość zastosowanej dźwigni. Np. inwestując 100 zł i korzystając z dźwigni 1:100, mamy możliwość zakupu waluty za kwotę 10 000 zł. Jeżeli jednak zmiany kursu danej waluty idą w kierunku innym niż przewidział inwestor, wówczas należy liczyć się z ogromnymi stratami. Zmiany w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi, które weszły w życie 16 lipca 2015 r., ograniczyły wysokość depozytu na poziomie 1 proc. wartości nominalnej instrumentu finansowego. Oznacza to ograniczenie dźwigni finansowej do pułapu 1:100. Ta standardowa dźwignia jest zresztą preferowana przez samych inwestorów – na taką jej wysokość wskazuje aż jedna czwarta z nich. Jedynie 14 proc. uczestników deklaruje korzystanie z wyższej dźwigni. Natomiast wśród aktywnych graczy rynku walutowym dźwignia 1:100 cieszy się 39-procentową popularnością.

Forex jest niewątpliwie atrakcyjnym miejscem do lokowania kapitału. Z pewnością jest to rynek wymagający dużej wiedzy, odwagi, odporności na stres oraz odpowiedniego przygotowania. Posiadając te atuty, można liczyć na satysfakcjonujące rezultaty swojej działalności inwestycyjnej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *